„Edziu, kończ!”

357

9 listopada 2022r. zmarła w Nowym Jorku  93-letnia Halina Osysko, zasłużona działaczka na rzecz polonijnej oświaty. W żałobie pozostali jej mąż Edmund, córka Ewa, jej mąż James Gruft i ich 17-letnie córki-bliźniaczki: Monet i Leandra.Pozostała też pamięć o pani Halinie wśród wielu dyrektorów i nauczycielek polonijnych. Wspomnieniami dzieli się  Ewa Wiśniewski, dyrektor Polskiej Szkoły XXI wieku na Staten Island.

xxx

Pani Halina Osysko to wyjątkowa osoba, która na zawsze zapisała się w mojej pamięci. Doskonale pamiętam nasze pierwsze spotkanie, chociaż od tego momentu minęło już 20 lat. 

W 1999 roku  w Szkole  Polskiej im. Jana Pawła II na Staten Island powstała pierwsza w szkole polonijnej pracownia komputerowa. Kiedy w 2001 roku ukazał się w Nowym Dzienniku artykuł na ten temat, wtedy państwo Osysko postanowili odwiedzić szkołę, którą wówczas prowadziłam.  Pamiętam z jakim zainteresowaniem słuchali o nowych możliwościach nauki języka polskiego oraz o tym, z jakim dużym zainteresowaniem ze strony uczniów i rodziców to się spotyka. Przypominam, że w tym czasie nie wszyscy uczniowie mieli komputery w domu.

.

Do dzisiaj przechowuję list, który otrzymałam po tym spotkaniu, a było ono wyjątkowe pod wieloma względami. Dowiedziałam się, że istnieją organizacje, które skupiają szkoły polonijne i wspólnie organizują różne imprezy, które pomagają w rozwoju szkolnictwa polonijnego. Dzięki pani Halinie, która pełniła funkcję wizytatora w Centrali Polskich Szkół Dokształcających i panu dr Edmundowi Osysko, który był Przewodniczącym Komisji Oświatowej przy Kongresie Polonii Amerykańskiej, i ja również włączyłam się w działalność społeczną tych organizacji. Państwo Osysko byli naszą inspiracją, a długie i konstruktywne rozmowy zachęcały mnie i innych do podejmowania nowych wyzwań.

Pamiętam ich szczerą radość z sukcesów, których nigdy nie przypisywali sobie. To oni byli współinicjatorami pierwszych Zjazdów Nauczycieli Polonijnych, a także egzaminów Regents z języka polskiego. Zawsze wnikliwie słuchali wszelkich pomysłów i uwag, które były zgłaszane. Nie potrafię mówić jedynie o pani Halinie. Państwo Osysko byli wyjątkowym małżeństwem. Czuć było między nimi magiczną więź i wspólną życiową pasję. Wzajemnie się uzupełniali i zawsze byli razem. Pan Edmund lubił snuć długie opowieści, których nikt zapewne tak szybko nie ośmieliłby się przerwać, ale wówczas wkraczała do akcji pani Halinka, która patrząc czule mężowi w oczy zdecydowanie mówiła: „Edziu, kończ”. Było w tym tyle uroku i wzajemnej miłości, a jednocześnie szacunku i troski o siebie, że każdy kto to pamięta wspomina z życzliwością.

Pani Halina była liderką na polu polonijnej oświaty, którą podziwiało się za jej działalność i charakter. Imponowała. Chciało się być w jej towarzystwie. Teraz pozostały tylko cenne wspomnienia.

.

Ewa Wiśniewski, dyrektor Polskiej Szkoły XXI wieku na Staten Island

Zdjęcia: archiwum autorki i redakcji

Wcześniej ukazały się o Pani Halinie Osysko:

W Ameryce zbudowali nowe i piękne życie | Dobra Szkoła Nowy Jork (dobraszkolanowyjork.com)

Halina Osysko – niezapomniany wizytator szkół polonijnych | Dobra Szkoła Nowy Jork (dobraszkolanowyjork.com)

Poprzedni artykułO nadziei, szkole i o Bożym Narodzeniu pod włoskim niebem
Następny artykuł„Opowieść wigilijna” w Szkole Języka i Kultury Polskiej im. Zbigniewa Herberta 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj