Powrót Ordonki”, dramat ze starymi piosenkami – dla dorosłych i młodzieży od 12 lat. 26 marca, niedziela, godzina 16.00. Fundacja Kościuszkowska, 15 East 65 Street, Nowy Jork. Bilety do nabycia: PTI prezentuje „Powrót Ordonki” dramat ze starymi piosenkami. Lata 20 i 30! Tickets, Sun, Mar 26, 2023 at 4:00 PM | Eventbrite

Autor sztuki: Kazimierz Braun

Ordonka: Krystyna Tyszkiewicz

Bajkosia: Iza Laskowska

Reżyseria/adaptacja: Krzysztof Vened Szwaja

Kierownictwo muzyczne/akompaniament: Pablo Zinger

Światło/dźwięk: Zbigniew Laskowski

Scenografia/kostiumy/multimedia: Olga Szulc

Rozmowa z Izabellą Laskowską, dyrektorem Polskiego Instytutu Teatralnego w Nowym Jorku, aktorką (PWST, Wrocław), od 1993 roku związaną z życiem artystycznym Polonii w Nowym Jorku.

Hankę Ordonównę znamy głównie jako piosenkarkę i aktorkę. W “Powrocie Ordonki” poznamy jej oblicze też jako emigrantki i wolontariuszki na rzecz pomocy dzieciom. Solidnie przygotowalaś się do roli i nawet czytałaś jej książkę pt. Tułacze dzieci. Co nowego odkryłaś na temat tej wyjątkowej Polki i co zasługuje na uwagę?

Kazimierz Braun, autor sztuki “Powrót Ordonki”, w oparciu o fakty mocno rysuje postać Ordonki od młodziutkiej debiutantki poprzez wielką karierę, wojnę przerwaną więzieniem, potem zsyłkę i ostatecznie jej emigrację. W tym czasie kolejno: baletnica, śpiewaczka, gwiazda teatralna, filmowa, więźniarka, tułaczka, pisarka, poetka, malarka działaczka społeczna i wolontariuszka. Rozejrzyjcie się wokół, spójrzcie na siebie, na bliskich. Była taka jak my. My emigranci. Każdy, kto emigruje ma za sobą wiele i przed sobą wiele. “Rodzina migracyjna” to społeczność połączona pasmem doświadczeń, wyzwań i umiejętności lądowania na stałym lądzie. Ordonka nie miała w późniejszym życiu łatwiej z powodu sławy, jaką zdobyła w okresie międzywojennym. Jednak znalazła czas i siły, aby być porządnym człowiekiem. Uczynnym dla otaczającego ją świata. I dla wielu taka pozostała w pamięci. 

Wspominasz o książce “Tułacze dzieci” napisanej przez Ordonównę pod pseudonimem Weronika Hort i wydanej w 1947 roku przez Instytut Polski w Bejrucie. Otóż, kiedy została zesłana przez NKWD na roboty i po pakcie Sikorskiego ze Stalinem, drogą amnestii udało się jej wyemigrować z Rosji, była świadkiem tragedii jaka dotknęła Polaków w tamtym czasie. Bezlitosne i absurdalne sowieckie przepisy miały na celu wyniszczyć naród polski. Największa tragedia, z perspektywy dorosłych, dotknęła osierocone dzieci, będące często świadkiem tragicznej śmierci najbliższych, samotnie walczące o przetrwanie. W książce napisanej z werwą, bez osądzania systemu, ukazane są małe – stare Kazie lat 5, Stasie lat 7, Janki, Marysie – krasnoludki, Zosie lat 3. Ich losy poruszają do dziś. A obecnie? No, właśnie i jak to się ma do dzisiejszej wojny w Ukrainie, do wywózek i porywania ukraińskich dzieci? Znowu „tułacze dzieci”.

Co Ciebie najbardziej poruszyło z życia artystki?

Jej wojenne losy. Nie wiedziałam, że była więziona na Pawiaku przez Niemców w 1939 rok, a potem w Rosji przez NKWD w 1941 i wywieziona na roboty do łagru. Dlaczego? Zarówno Niemcy jak i Sowieci, by wywołać strach wśród ludności na okupowanych terenach systematycznie dokonywali aresztowań. Utrudniali życie drastycznymi przepisami i karami za niesubordynacje. Nienormalność czynili normalnością. Kadra profesorska, inteligenci, artyści, pisarze byli łatwym łupem okupantów. Rozpoznawalni  z twarzy i z adresu. Wieść o ich uwięzieniu, wywiezieniu i udręczeniu rozchodziła się szybko. I o to okupantom chodziło.

Izabella Laskowska

Przedstawienie polecacie dla dzieci w wieku od 12 lat i starszych i w towarzystwie rodziny. Czym jest to motywowane?

Przedstawienie jest wielopokoleniowe z dolną granicą 12 lat. To nie jest spektakl dla dzieci, gdzie dzieci mogą zabrać ze sobą dorosłych. Tu dorośli muszą zabrać nastolatków. Wspólne doświadczanie teatru, spektaklu pozwala nawiązać lepszy kontakt z dorastającą młodzieżą. Również, łatwiej jest młodzież uczulić na przeszłość, której po prostu nie znają. Pamiętam, jak nasz wówczas 12-letni syn, pomagał Ninie Polan przy spektaklu Błyskawica, o radiostacji działającej w Powstaniu Warszawskim. Rozdawał programy i musiał zostać do końca sztuki. Zadawał mi pytania całą drogę do domu. A podczas jego pierwszego pobytu w Polsce, miał wówczas 21 lat, sam poszedł do Muzeum Powstania Warszawskiego. Wnioski są proste. Teatr otwiera wyobraźnię, pobudza ciekawość. Uczula na świat, historię i człowieka. Nie tylko dzieci, młodzież, ale i nas dorosłych. Zawsze jest „lekcją”, którą warto zaliczyć. A więc dorośli, zabierzcie młodszych ze sobą na wspólne popołudnie z Ordonką. 

W przedstawieniu usłyszymy najpopularniejsze piosenki Ordonki. Zapewne pozwoli to lepiej ją poznać ze sceny. Jak przedstawienie jest bliskie faktom z życia artystki?

Piosenki Ordonki. Dla wielu z nas to głos dalekiego dzieciństwa. Dla mnie, w domu u Babci Hali, na Kilińskiego 4, we Włocławku. Stara płyta, a na niej: Miłość ci wszystko wybaczy, Trudno to jest miłości siła, Święty Antonii zgubiłam serce pod miedzą, Błękitny Ekspres, Uliczka w Barcelonie i inne.

Wtedy dla małej dziewczynki dorosłe słowa o miłości brzmiały surrealistycznie, ale urzekły mnie jej głos, emocje i jakaś siła prawdy. No i babci opowieści, o krawcowej w Warszawie, o motorze na którym jeździła w takiej fajnej pilotce, o maturze przedwojennej, i że była mała matura i duża matura, i że nie wszystkie panny mogły ją zrobić, bo edukacja dla kobiet kończyla się wcześnie. I babcia opowiadała o Ordonce, która była idolem generacji niepodległego dwudziestolecia międzywojennego. Szaleństwa wolności, radość życia i tempa cywilizacji. Jej piosenki śpiewały nasze babcie, również po wojnie, wspominając czar tamtego okresu. To właśnie piosenki zatrzymały w ludzkiej pamięci zjawisko jakim była Hanka Ordonówna. Tak, piosenkami podążymy za Ordonką, bo jej życiem był śpiew.

Tutaj ważne, aby wymienić naszego kierownika muzycznego Pablo Zinger, dyrygenta, kompozytora i pianistę. W jego aranżacjach i z jego akompaniamentem wcieli się w postać Ordonki, Krystyna Tyszkiewicz, aktorka i śpiewaczka. Przedstawienie jest oparte na faktach, gdzie piosenki wyznaczają kolejne etapy  życia Ordonki. Kazimierz Braun, autor sztuki, wydał niedawno książkę Emigrantki”, zbiór siedmiu dramatów. Bohaterkami tych historii są tytułowe emigrantki, Polki, które przez lata żyły oraz tworzyły na emigracji. Pola Negri, Helena Modrzejewska, Maria Skłodowska – Curie, Tamara Lempicka, Karolina Lanckorońska i Hanka Ordonówna. Prapremiery tych dramatów były zrealizowane w „Teatrze Nowotarskiej” w Toronto oraz grane na wielu  międzynarodowych scenach. Adaptację sztuki”Powrót Ordonki“ przygotował Krzysztof V. Szwaja, reżyser spektaklu, na stałe mieszkający w Los Angeles. Od lat prowadzi tam  Warsztaty Aktorskie. Pisarz, teoretyk aktorstwa. Autor „In Character: An Actor’s Workbook for Character Development”. Z Polski zapamiętany jako czołowego aktora – mima ze słynnego wrocławskiego Teatru Pantomimy Henryka Tomaszewskiego.

Kto przygotował kostiumy?

Kostiumy opracowała i wybrała Olga Szulc. To był ciekawy proces. Sięgamy w sztuce do okresu międzywojennego, lata  20. i 30. W Europie modnym była lekka forma kabaretowa. Świetne piosenki, charyzmatyczni wykonawcy, rewelacyjni „tekściarze”. Wspaniałe kostiumy sceniczne, bogate i zapamiętane do dziś. Pomocne w tym procesie były zdjęcia archiwalne. Tak, będą m.in. pióra, brokaty i glamour. Olga Szulc zaprojektowała również scenografię, efekty multimedialne i nasz plakat.

Co było dla Ciebie największym wyzwaniem podczas prac nad rolą przyjaciółki Ordonki, w którą się wcieliłaś?

Łatwo o sobie opowiadać. O swoim życiu. Trudniej o czyimś. I tu jest ta pierwsza trudność, z którą zmierza się każdy aktor w pracy nad rolą. Organicznie trzeba wkuć tekst i przymierzyć go do siebie. Uczynić własnym.  No, do czego zmierzam, do wkucia tekstu! Praca z pamięcią bywa bolesna i takiej teraz doświadczam. Podobno po – covidowa mgła to częste ostatnio zjawisko. Trzymajcie kciuki.

Trzymamy kciuki!

.

Rozmawiała: Danuta Świątek

Zdjęcia: archiwum Polskiego Instytutu Teatralnego

Poprzedni artykułXVII Konkurs Recytatorski w Trenton, czyli w objęciach motylich skrzydeł
Następny artykułCentrum Northside dla młodych duchem!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj