Moje wakacje znów były bardzo krótkie, dlatego zamierzam troszkę powspominać, by nacieszyć się raz jeszcze błogim lenistwem.

Bywały lata, kiedy przyjeżdżałam na Mazury co roku. Głównie na studiach. Byłam nawet honorowym członkiem yaht-clubu jednej z krakowskich uczelni. 

Żeglarstwo pokazała mi przyjaciółka, z którą zaczynałam swoją przygodę na wodzie. Później zawsze znalazł się ktoś, kto zabrał mnie ze sobą na łódkę, bo sama do tej pory nie posiadam uprawnień do prowadzenia jachtu. Ale uwielbiam wodę, zieleń i spokój, jaki panuje czasami na środku jeziora, lub wieczorem wśród trzcin.

W żeglowaniu najbardziej  lubię właśnie to – swobodę przemieszczania się i niezależność. Jeśli ktoś, podobnie jak ja, szuka spokoju, to po prostu nie wpływa co wieczór do tłocznego portu, tylko cumuje w jakiejś cichej zatoczce, gdzie otacza go przyroda. Taka forma wypoczynku jest bardziej komfortowa od noclegów pod namiotem i jednocześnie pozwala na obcowanie z naturą z dala od zgiełku.

Szlak Wielkich Jezior Mazurskich jest najpopularniejszym i najpiękniejszym szlakiem żeglugowym północno-wschodniej Polski. To szlak, składający się z jezior i kanałów. Jest użytkowany przez statki Żeglugi Mazurskiej, a także przez żeglarzy. Tak rozległego ciągu jezior, umożliwiającego uprawianie wielu rodzajów turystyki wodnej, a jednocześnie tak urozmaiconego, nie ma w żadnym z państw Europy.

.

.

Wielkie Jeziora Mazurskie słyną z wielu siedlisk rzadkich ptaków takich jak kormoran, perkoz dwuczuby, łyska, czapla, łabędź niemy, bocian czarny, kania czarna, orzeł przedni i bielik. Wędrowcy mogą spotkać na swojej drodze wydrę, bobra, żółwia błotnego, łosia, a także wiele gatunków nietoperzy i kolorowych ważek. Szczególną atrakcją na przełomie września i października są rykowiska jeleni. Ważną rolę w gospodarce regionu odgrywa rybołówstwo, przede wszystkim jednak turystyka i sporty wodne.

W okolicach Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich jest też wiele zabytków oraz ciekawych miejsc do zwiedzania. Jeziora oraz lasy w czasie II Wojny Światowej stanowiły linię obrony, dlatego w tym okresie wybudowano tu wiele bunkrów, schronów i rowów przeciwczołgowych. Pozostałości tych obiektów można zwiedzać do dziś. To świetne miejsce do odbywania wycieczek pieszych, rowerowych lub wodnych i mnóstwo zakątków do odkrywania i zwiedzania.

Na Szlak Wielkich Jezior Mazurskich wróciłam rok temu, po długiej przerwie. Wiele się tutaj zmieniło: jachty są większe i bardziej komfortowe od tych, na których pływałam przed laty, żeglarzy jakby więcej, mniej jest dostępnych maleńkich prywatnych kei, zdecydowanie bardziej tłoczno jest w portowych miasteczkach. Czasami można odnieść wrażenie, że płynie się bardzo ruchliwą ulicą i trzeba bardzo uważać, by bezpiecznie przedostać się z miejsca na miejsce. Dodatkowo pływanie utrudniają liczne motorówki i skutery wodne. Na Mazurach coraz trudniej jest o ciszę i spokój, bo to bardzo chętnie wybierany kierunek wakacyjny.

A jednak warto. Oglądanie okolicy z rozkołysanego pokładu na środku jeziora i słuchanie wiatru grającego na wantach w porcie, pozostawia niezapomniane wrażenia.

Należy też wspomnieć o muzyce towarzyszącej żeglarstwu. To temat na cały, długi artykuł, bo wyróżniamy tutaj i szanty klasyczne – czyli pieśni pracy, śpiewane bez muzyki (a capella) i pieśni kubryku – rzewne melodie wyrażające tęsknotę marynarzy za domem, a także piosenki żeglarskie.  Na Mazurach można oczywiście usłyszeć przeróżną muzykę. W sezonie odbywa się wiele koncertów szantowych, a i o mniej profesjonalne wykonania tych pieśni jakoś łatwiej właśnie tutaj, na wakacjach. Z wielu jachtów często dobiegają dźwięki gitary i chóralny śpiew.

.

Zachęciłam Was? Wobec tego zbierajcie się i – jak śpiewa zespół Spinakery:

Na Mazury, Mazury, Mazury,

popływamy tą łajbą z tektury,

na Mazury, gdzie wiatr zimny wieje,

gdzie są ryby, i grzyby, i knieje (…)

A jeśli czekacie na tradycyjną rymowankę, bardzo proszę.

Wyprawa nad jezioro

.

Nad jeziorem mnóstwo przygód,

może nam się zdarzyć,

choć tu nie ma wielu wygód,

rób – o czym zamarzysz:

.

możesz pływać na kajaku,

możesz też żeglować,

wylegiwać się w hamaku,

albo spacerować.

.

Kiedy zechcesz – wskocz do wody

i z rybkami pływaj,

czyś jest stary, czy też młody

do woli używaj!

.

A wieczorem, przy ognisku

możesz ogrzać ręce.

Teraz chyba masz już wszystko!

Czy można chcieć więcej?

.

Tekst i zdjęcia: Beata Jaczewska, Bielsko-Biała

Poprzedni artykuł„Ekologia i ekopoetyka” – konkurs literacki dla dzieci, młodzieży i dorosłych
Następny artykułWizyta prezydenckiej pary w Linden NJ
Beata Jaczewska
ukończyła Uniwersytet Jagielloński i jest magistrem Biologii. Przez kilka lat pracowała jako nauczyciel. Obecnie wraz z mężem prowadzi firmę i stara się cały czas podnosić swoje kwalifikacje. Od lat pisze dla przyjemności bajki- rymowanki. Autorka książek dla dzieci: seria o Małych zwierzątkach i Małych pojazdach, „Wierszowanki- przytulanki, czyli bajeczki nie tylko na dobranoc”, a także kilku prac zbiorowych. Laureatka konkursów literackich, wolontariuszka. Chętnie angażuje się w akcje społeczne związane z propagowaniem czytelnictwa. Uwielbia górskie wędrówki z plecakiem oraz gry planszowe. Prowadzi bloga, na którym znajdują się bajki, rymowanki i wierszyki www.wierszowankimalowanki@blogspot.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj