„Zastanówcie się nad zawodem dyplomaty, bo ta praca jest ciekawa” – powiedział radca minister Mariusz Lewicki w Stałym Przedstawicielstwie RP przy Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku podczas spotkania z uczniami klas od 4 do 12 w Szkole im. K. Pułaskiego w South Hackensack, NJ.



Radca dzielił się bogatymi informacjami o zawodzie dyplomaty i roli Polski w ONZ. „Wstaję wcześnie rano i biegam w Parku Centralnym z grupą ambasadorów i już wtedy zbieram informacje, czyli pracuję” – dodał. Narzędziem komunikowania się, nie tylko dyplomatów, są języki. Ale dyplomata powinien znać przynajmniej dwa języki obce. Radca Lewicki posługuje się angielskim, francuskim i niemieckim. „Radca minister w dyplomacji to taki pułkownik w wojsku, bo w dyplomacji są też stopnie” – powiedział. „Dyplomata wyjeżdża z Polski na 4 lata i wraca do kraju na 2 lata, bo musi mieć kontakt z Polską” – objaśnił. Dyplomata zajmuje się tym, by żołnierze nie musieli walczyć – tak podsumował cel swojej pracy.

Radca Lewicki miał też okazję uczestniczyć w lekcji klasy 6 i zadać kilka pytań uczniom. Pytał m. in. o rozbiory Polski i jak udało się odzyskać niepodległość w 1918 roku. „Chciałem was pochwalić za to, że przychodzicie się uczyć w soboty do polskiej szkoły” – powiedział. Uczniowie w klasie mieli również szansę dowiedzieć się o rowerowej pasji gościa, który przemieszcza się  na dwóch kółkach w Nowym Jorku.



Radca Lewicki opowiadając o roli ONZ na świecie dał dużo do myślenia uczniom. Jeden z nich, uczeń klasy 4, zadał bardzo trudne pytanie: „Jeżeli ONZ zapobiega wojnom to dlaczego jest wojna z terroryzmem od 2001 roku?” Takie spotkania w szkole są na wagę złota w rozwoju młodych umysłów!

Uczniowie dowiedzieli się też, że siedziba ONZ w Nowym Jorku to również charakterystyczne muzeum, bo państwa członkowskie obdarowują organizację prezentami, które częściowo są wystawione w budynku. Polska trzykrotnie przekazała dary. Do Nowego Jorku trafiło popiersie Mikołaja Kopernika,  wykonane ze szwedzkiego marmuru w 1970 roku, z okazji 500-lecia urodzin astronoma. Pięć lat później „Encyklopedia ONZ” Edmunda Jana Osmańczyka i w 1979 roku witraż „Śpiące dziecko”, wzorowane na rysunku Stanisława Wyspiańskiego.



Na spotkaniu podkreślono, że Polacy są wyjątkowo kreatywni. Uczniowie usłyszeli bardzo ważny przykład jak dyplomatycznie zachował się wybitny pianista Artur Rubinstein. Polska, chociaż kraj założycielski ONZ, nie mogła uczestniczyć w konferencji w San Francisco w 1945 roku, ze względu na nowy układ polityczny w Europie, ale jej wtedy obecność podkreślił Rubinstein. Oddajmy mu głos: „Wstałem z krzesła, zamiast grać dalej, powiedziałem: Tutaj, w tej sali, chcecie urządzić szczęśliwą przyszłość świata. Brakuje chorągwi Polski, za którą walczyliście. Ja tego nie mogę tolerować. Ja wam zagram hymn Polski. I proszę wstać! Po odegraniu polskiego hymnu narodowego na sali wybuchły owacje, brawom nie było końca”.

Lekcja dyplomacji  przyda się w każdej szkole.


Danuta Świątek

Zdjęcia: K. Pienkawa

Poprzedni artykułJeden dzień w japońskiej szkole
Następny artykuł„Aż moja mama” – opowiadanie na Wielkanoc i Dzień Matki
Danuta Świątek
Redaktor naczelna portalu. Dziennikarka prasowa. Adiunkt w Hunter College w NYC. Lauretka Nagrody im. Janusza Korczaka (2022) i Nagrody Marszałka Senatu w konkursie „Polki poza Polską” (2023). Wyróżniona Medalem KEN za pracę w polonijnych szkołach. Absolwentka Columbia University w NYC. Była korespondentka „Życia Warszawy” i „PANI” w Nowym Jorku. Współpracowała z amerykańską edycją „BusinessWeek” i „Working Mother”. Autorka książek m. in. “Kimberly”, „Kimberly jedzie do Polski” i współautorka „Przewodnika po Nowym Jorku”. Koordynatorka akcji „Cała Polonia czyta dzieciom” w USA. Terapia reminiscencyjna jest jej wielką pasją. Kontakt: DanutaSP@outlook.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj