Urodził się 12 lutego 1865 roku, zmarł mając lat 75. Dane mu było wzrastać i tworzyć w klimacie panującego w Europie, w drugiej połowie XIX wieku  dekadentyzmu. Było to przekonanie o kryzysie cywilizacji. Osoby nadwrażliwe (a to cecha wszystkich artystów) uciekały niejednokrotnie w tzw. sztuczne raje, nadużywały alkoholu, brały różne używki, uczestniczyły w modnych wtedy bardzo seansach spirytystycznych, wchodziły w sferę magii, okultyzmu lub też szukały ukojenia w religiach Wschodu.

Skąd się wzięła taka postawa u ludzi wówczas żyjących? Pod koniec wieku XIX ludzie poczuli się rozczarowani ideologią pozytywistyczną. 
Tracili optymizm i wiarę w siłę wiedzy, nauki i działania. Wydawało się im, że nie przynosi żadnego sensownego efektu ciężka praca od podstaw, a ludzkość i świat zdaniem ówczesnych obserwatorów życia, jakby wbrew ludzkim działaniom, zmierzali niestety ku zagładzie.
Stąd ta utrata wiary w świat, w ludzkość, w kulturę, jak i we własne możliwości.

W sztuce i w poezji zapanowała moda na różne -izmy: symbolizm, impresjonizm, ekspresjonizm, naturalizm, by pomóc na różne sposoby wyrazić stan niespokojnego ducha. Zapanowała moda na drążenie własnej podświadomości. Nie wszystkim wychodziło to na dobre. Nic więc dziwnego, że wielu artystów, twórców okresu zwanego w polskiej literaturze Młodą Polską, to byli ludzie mający często różnego rodzaju problemy z samym sobą.

Melancholia, smutek, zniechęcenie są treścią mojej duszy
– tak to ujął sam Kazimierz Przerwa – Tetmajer. To właśnie on został sportretowany przez Stanisława Wyspiańskiego, jako Poeta w Weselu, a jego przyrodni brat Włodzimierz (znany malarz), to postać Gospodarza. Warto też wiedzieć że ciotecznym bratem Kazimierza był Tadeusz Żeleński – Boy.

Kazimierz Przerwa – Tetmajer znany dziś jest głównie ze swej poezji, chociaż jest autorem i innych utworów, kiedyś nawet popularnych, dziś już raczej zapomnianych. Jego wiersze obejmują trzy wyraźne grupy tematyczne.

Pierwsza grupa to wiersze opisujące człowieka i jego los „w oparach” powszechnej dekadencji.
I tu wymienić należy np. wiersz: Koniec wieku XIX.
https://www.youtube.com/watch?v=R23sSpxtlIo
Kazimierz Przerwa-Tetmajer – Koniec wieku XIX

Druga grupa wierszy to zmysłowe erotyki, i to czasami, jak na owe czasy bardzo odważne.
https://www.youtube.com/watch?v=3smuzePo1K8
„Ona gdzieś jest” – Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Trzecia grupa to poezja tatrzańska. Poeta kochał góry i napisał ponad 500 wierszy opiewających można by powiedzieć że tkliwie, piękno Podhala.
https://www.youtube.com/watch?v=8UEnaPuyDSI
Kazimierz Przerwa Tetmajer – Melodia mgieł nocnych

Właśnie Młoda Polska wniosła ogromną fascynację góralskim folklorem. Pojawił się nawet tzw. styl zakopiański, którego twórcą był ojciec Witkacego. Piękno Tatr opiewał w swych wierszach również Jan Kasprowicz. Muzykę do wierszy Przerwy – Tetmajera pisali za jego życia bardzo liczni kompozytorzy: Mieczysław Karłowicz, Karol Szymanowski, Władysław Żeleński, Zygmunt Noskowski, Henryk Opieński, Feliks Nowowiejski. W sumie powstało aż 175 pieśni do jego słów. Taką popularnością w umuzycznianiu poezji cieszyły się jedynie wiersze Adam Mickiewicza i Adama Asnyka.

„Moda” na Tetmajera panowała na przełomie XIX i XX wieku. Potem stopniowo przygasała. Pewne zainteresowanie kompozytorów jego poezją pojawiło się ponownie w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku. Po jego teksty sięgnęli tacy twórcy jak: Maciej Małecki, Krzysztof Penderecki i Henryk Mikołaja Górecki. Nie towarzyszyła temu jednak dawna aura fascynacji melancholią przebrzmiałej już dekadencji.

Pozachwycajmy się jeszcze przez chwilę, tym co dla nas zostawił poeta:

Mów do mnie jeszcze… ludzie nas nie słyszą
Słowa twe dziwnie poją i kołyszą,
Jak kwiatem, każdem słowem twem się pieszczę –
Mów do mnie jeszcze…

i chociaż życie nasze nic niewarte,
evviva l’arte! evviva l’arte!

A kiedy będziesz moją żoną,
Umiłowaną, poślubioną,
Wówczas się ogród nam otworzy,
Ogród świetlisty, pełen zorzy.

Patrzę ze szczytu w dół: pode mną
przepaść rozwarła paszczę ciemną –
patrzę w dolinę, w dal:

 i jakaś dziwna mię pochwyca
bez brzegu i bez dna tęsknica,
niewysłowiony żal…


Wykołysałem cię wśród fal
mych snów, jak limbę gdzieś nadwodną,
śniłem cię cichą i pogodną – –
Ach! Jak mi żal, jak żal…


Ku mej kołysce leciał od Tatr
o skrzydła orle otarty wiatr,
o limby, co się patrzą w urwisko –
leciał i szumiał nad mą kołyską

Jeszcze kilka jego myśli:
Zrób dziś, co masz zrobić jutro; mów jutro, co masz powiedzieć dziś.

Wiersz jest arystokracją mowy.

Wierzę, że są kwiaty,
które się rodzą z spojrzeń ludzkich oczu!

Smutna jest epoka, kiedy w życiu publicznym uczciwe zwie się naiwnym, a szczere głupim.

Rotą Konopnickiej zmartwychwstała Polska dzisiejsza. Należy się jej za to od Narodu pomnik.

Narodowości są jak różnokolorowe kule szklane w ogrodzie: każda inaczej odbija słońce.

To co osobiście bardzo lubię nie tylko u Kazimierza Przerwy – Tetmajera, to hiperbola. Polega ona na celowym przesadzaniu w określaniu jakiejś osoby, rzeczy, czy też jakiegoś zdarzenia. Coś w rodzaju powiedzonka np. umrę ze śmiechu, albo nudzę się śmiertelnie, albo kocham cię do szaleństwa, bielsze niż śnieg, czarniejsze niż noc, lub jaśniejsze niż słońce.
Podam piękniejsze przykłady:
Adam Mickiewicz: wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi (Stepy akermańskie)
Krzysztof Kamil Baczyński: czy to serce pękło (Elegia o chłopcu polskim)
i nasz dzisiejszy bohater
Kazimierz Przerwa -Tetmajer:  a imię twoje to czczość wonna (A kiedy będziesz moją żoną)

Elżbieta Kulec

Poprzedni artykuł„Rzeźbiarz dziecięcych dusz” – dla polonijnych szkół
Następny artykułNel Lichter w drodze po koronę najpiękniejszej Polki w USA
Elżbieta Kulec
Absolwentka prawa, była nauczycielka akademicka. Rozkochana w literaturze polskiej za sprawą mamy - polonistki i bibliotekarki. Od 30 lat mieszka w Nowym Jorku. Autorka tomików poezji "Wyspy przeznaczenia", "Wyrwane z przemijania" i "Rozproszone myśli schwytane w sieć strofy", fraszek i aforyzmów "Tak, jak leci czyli coś dla starszych dzieci" z ilustracjami Angeliki Detyny oraz wierszyków dla dzieci "Od wieków jajeczko przekomarza się z kureczką" ilustrowane przez nią i 6 letniego wtedy synka. Zbiór poezji "Wyrwane z przemijania" wydany został w wersji polsko - angielskiej, w tłumaczeniu Mariana Polaka oraz pięknymi ilustracjami Rafała Olbińskiego. Z kolei "Wyspy przeznaczenia" trafiły w ręce śp. księdza Jana Twardowskiego, i jak sam napisał, bardzo mu się podobały.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj