Zaczynamy nowy cykl na naszym portalu pt. Dobra Polska Książka. Prowadzi go Anna Pelesz, nauczycielka języka angielskiego jako drugiego (ESL) w Szkole Publicznej Nr 6 w Linden, NJ. Wcześniej uczyła na University of New Hampshire, NH, i w Union County College, NJ. Przez wiele lat pracowała dodatkowo w szkołach polonijnych wschodniego wybrzeża USA.
XXX
Już sam tytuł, fraza z wyrazem „stany”, zwraca uwagę czytelnika mieszkającego w Stanach Zjednoczonych. Pojawia się ciekawość, o jakie poczucie wyobcowania chodzi. Czy odczucia autorki, profesorki amerykańskiego uniwersytetu, będą rezonowały z odczuciami czytelników, którzy nie należą do intelektualnej elity?
W trakcie czytania tej książki ciągle powracała do mnie myśl o pewnej „wspólnocie doświadczeń”, swego rodzaju „siostrzeństwie” z pisarką. Mam na myśli, między innymi, miejsce zamieszkania (Stany Zjednoczone), doświadczenie życiowe, jak np. macierzyństwo oraz rodzaj wykonywanej pracy – nauczanie w amerykańskim systemie edukacji.
Chłonąc kolejne strony rozdziałów miałam wrażenie, jakbym to ja je pisała albo przynajmniej chciała napisać. Nieprzeciętna uważność autorki, wrażliwość oraz pogłębiona refleksja rezonują z moim własnym oraz zbiorowym doświadczeniem, czyli części mojego otoczenia. Jestem bardzo ciekawa, jaki jest odbiór tych esejów przez czytelników mieszkających w Polsce.
Ważne jest chyba również to, że książka jest pisana właśnie dla polskiego odbiorcy, choć niektóre eseje powstały w języku angielskim i zostały przetłumaczone na język polski. Bardzo wyraziste i zrozumiałe kody kulturowe, np. opisana sytuacja z nagrobkiem czy staranie się o psa ze schroniska, zapewne przyciągną uwagę polskiego czytelnika.
Dlaczego warto przeczytać tę książkę? Powody są, według mnie, oczywiste:
• Autoterapia – poprzez wspólnotę doświadczeń oraz przez pisanie. Czytając ją, można z dystansem spojrzeć na własne życie. Można też zwrócić się ku pisaniu.
• Warstwa językowa – Podobno czytając daną książkę nabiera się stylu, którym jest napisana. Muszę przyznać, że ta książka tak właśnie na mnie podziałała. Choć zdaję sobie sprawę z tego, że pisanie to proces trudny, żmudny i wyczerpujący, nabrałam większej motywacji do tego, żeby pisać, a w konsekwencji, żeby troszczyć się o własne zapiski, które, być może, złożą się kiedyś w jakąś większą całość?
• Warstwa poznawcza – Autorka jest profesorką, wykładowczynią literatury na jednym z uniwersytetów w Pensylwanii. Z jej książki można się bardzo dużo dowiedzieć o literaturze afroamerykańskiej, historii Kolei Podziemnej, specyfice amerykańskiej prowincji i nie tylko.
Myślę, że potrzebne są nam takie książki. W dużej mierze odnajdujemy się w nich, ponieważ opowiadają o nas w aspekcie indywidualnym i zborowym. Dotykają naszych trudnych, niejednoznacznych i skomplikowanych „Stanów”.
.
Anna Pelesz