Akcja „Cała Polonia czyta dzieciom” zawitała do Akademii Języka Polskiego w Manchester, NJ, gdzie odbyło się nie tylko czytanie wierszy i fragmentów z “Chłopów” Władysława Reymonta o wiośnie, ale także topienie Marzanny i wybudzenie symbolicznej wiosny.

Pojawiła się Marzanna, kukła-panna, w kolorowej sukni z długimi blond warkoczami. Dzieci skierowały na nią oczy i uśmiechy wyskoczyły im na ustach. Każdy chciał pokropić wodą tę zimową pannę. Śmiech dzieci wypełnił salę. Marzannę trzykrotnie topino, by każda grupa wiekowa uczniów, doświadczyła symbolicznej tradycji. Przesądów związanych z topieniem Marzanny nikt się nie bał.

 

 

 

Potem nadszedł czas oczekiwania na wiosnę. Wszyscy słuchali słów Jana Brzechwy:

Naplotkowała się sosna, że już zbliża się wiosna.
Kret skrzywił się ponuro: Przyjedzie pewno furą
Jeż się najeżył srodze: Raczej na hulajnodze.
Wąż syknął: Ja nie wierzę, przyjedzie na rowerze.

 

 

Budzenie wiosny

W Manchester wiosna już była, ale spała cicho na podłodze, przykryta przeźroczystym kocem. Dzieci obsiadły ją dookoła. Najpierw cierpliwie czekały. Gdy wiosna ani drgnęła, ktoś wpadł na pomysł, by ją lekko podrapać po plecach. A potem raz jeszcze. Najlepiej ściągnąć z niej koc! Poskutkowało. Wiosna przetarła oczy. Usiadła. Uśmiechnęła się do dzieci. Miała na sobie zieloną sukienkę, a we włosach wpiętą różową piwonię.
„Witamy!” – wołały dzieci.

 

 

Można śmiało powiedzieć, że czasem szczęście bywa podwójne, bo w Manchester były dwie wiosny. W jedną przemieniła się 8-letnia Zuzanna Kirkicki, w drugą 6-letnia Kamila Misztela. Wiosna Zuzanna przyniosła też wiklinowy kosz pięknych piwonii, zrobionych z papieru przez utalentowaną babcię Alicję. A dziadek Stanisław nie próżnował, tylko wszystkim czytał wiersze. Nic dziwnego, bo czytanie było rodzinne, z mamami, tatusiami, dziadkami i babciami. Po książki sięgnęli Ewa Bieszczad, Teresa Sarama, Małgorzata Zawarus, Agnieszka Rybar, Mariola Tarkowski, Anna Król, Anna Iwaszkowska, Zbigniew Skóra, Krzysztof Barczyk. Czytała też Maria Paździor-Marchwiński, przyjaciel szkoły, prezes Centrali Polskich Szkół Dokształcających na stan New Jersey i Pensylwanię. Piękną polszczyzną popisała się licealistka, Izabela Bigos, która była w grupie czytających. Justyna Bereza, wykonawczyni Marzanny-kukły, czuwała nad każdym szczegółem programu.

 

 

 

Czas spędzony na wspólnym czytaniu jest bezcenny. „My, babcie, możemy oderwać dzieci od elektroniki i być bliżej siebie”- powiedziała Ewa Bieszczad. „Był to dla mnie zaszczyt, że mogłam czytać dzieciom. Bardzo się cieszę, że Polska i język polski jest dla nich bardzo dobrze znany. Może kiedyś to docenią i będą z tego dumni” – dodała.

Dodatkowych emocji dostarczył konkurs z nagrodami książkowymi o wiośnie, ufundowanymi przez Konsulat Generalny RP w Nowym Jorku i portal www.DobraPolskaSzkola.com.

 

 

 

Zajęcia w szkole w Manchester, która istnieje od 2010 roku, odbywają się w środy od godziny 17.30 do 20.00. W bardzo dobrych warunkach lokalowych uczy się 67 uczniów w tym roku szkolnym. Zapisy na nowy rok nauki przyjmuje dyrektor placówki Anna Tracz (tuszyma@aol.com), której można pogratulować tak rozbawionej i artystycznej szkoły!

 

Danuta Świątek
Zdjęcia: Kaz Pienkawa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj