„Była ciekawa czy mogliby z tatą wygrać nasz konkurs literacki… i wygrali!”

204

O pasji do pisania po polsku z ojcem i córką, Markiem Adamczykiem i 12-letnią Sarą Adamczyk z Illinois, laureatami w naszym tegorocznym konkursie literackim pt. „Ekologia i ekopoetyka” rozmawia Danuta Świątek.

O nagrodzonych pracach można przeczytać tutaj: Wyniki konkursu „Ekologia. Ekopoetyka” | Dobra Szkoła Nowy Jork (dobraszkolanowyjork.com)

.

Kto kogo namówił do udziału w naszym literackim konkursie? Córka tatę, czy tato córkę?

Tato: Przeważnie jest tak, że to ja wynajduję różne konkursy i mówię o nich córce. Z namawianiem do udziału nie ma większego problemu, bo Sara chętnie bierze w nich udział. Powiem więcej, sama przypomina o terminach i nalega, aby zacząć pisać. Jeśli chodzi o Wasz konkurs, to informację znalazłem na Facebooku i powiedziałem o tym Sarze, zgodziła się coś napisać, ale zaproponowała, żebym ja też się zgłosił.

Córka: Tato powiedział mi o tym konkursie, uwielbiam pisać, więc chętnie się zgodziłam. Ale tato też wspomniał, że jest kategoria dla dorosłych, więc namówiłam go to udziału, wiedząc, że na pewno coś ciekawego napisze. Byłam też ciekawa, czy moglibyśmy wygrać.

Skąd u Was pasja do pisania?

Tato: Pasja do pisania, to może za dużo powiedziane. Lubię pisać, ale ciągle brakuje mi czasu, żeby się temu w pełni poświęcić. Obiecuję sobie, że jak będę na już emeryturze, to wtedy wezmę się za pisanie na poważnie.

Córka: Od zawsze lubiłam pisać, pisanie zabiera mnie jakby do innego świata, gdzie wszystko jest możliwe. Moje codzienne życie inspiruje mnie do napisania różnych fajnych i kreatywnych odpowiedzi.

Jak rodziły się Wasze pomysły na prace do naszego konkursu?

Tato:  Ekologia i zmiany klimatyczne to poważne zagadnienie, moim zdaniem nie wszyscy zdają sobie sprawę z zagrożeń jakie niosą te zmiany. Temat konkursu bardzo mi przypadł do gustu. W swojej pracy połączyłem Mickiewicza, Sienkiewicza i Lema, to oni mnie zainspirowali. Myślę, że zagłada Ziemi i życie na innej planecie to realna perspektywa.

Córka: W mojej odpowiedzi, chciałam pokazać różnice między czystą Ziemią i brudną planetą. W tym samym czasie chciałam pokazać, jak nasze codzienne czyny, takie jak chodzenie zamiast używania samochodu czy jazda rowerem, chronią nas i Ziemię. Tak, wzięłam oba pomysły i zrobiłam z nich odpowiedź.

Czy córka pozwala tacie nanosić poprawki i uwagi w jej tekście?

Tato: Oczywiście staram się coś córce podpowiedzieć, ale mam wrażenie, że moje sugestie są traktowane coraz mniej poważnie przez Sarę. Córka jest bardzo niezależna i woli pisać po swojemu. Ograniczam się więc do sprawdzenia błędów.

Córka:  Lubię mieć swoje zdanie i pisać po swojemu, a dopiero jak skończę pisać, dać tacie poprawić. 

Czy macie wspólnego ulubionego polskiego pisarza lub pisarkę?

Tato: Nie mamy wspólnego ulubionego polskiego pisarza, ale razem lubimy czytać książki historyczne. Kiedy Sara była mała, czytałem jej wiersze Brzechwy czy Tuwima, czekam, aż trochę podrośnie i może zainteresuje się jakimś polskim pisarzem np. Wiesławem Myśliwskim, który należy do moich ulubionych.

Córka: Oboje lubimy historyczne książki, to prawda, ale ja zazwyczaj czytam po angielsku, a nie po polsku, bo jest mi łatwiej. Ostatnio polubiłam poezję Herberta. Wspólnego ulubionego pisarza raczej nie mamy.

Czy myśleliście o wspólnym napisaniu książki dla dzieci lub młodzieży?

Tato:  Już kilka razy rozmawialiśmy na ten temat. Nasza wspólna wygrana w Państwa konkursie tylko temat podgrzała, więc kto wie, może do tego dojdzie.

Córka: Myślę, że to by był dobry pomysł, ale nigdy nie mamy czasu na to. 

Panie Marku, kim Pan jest z wykształcenia?

Jestem nauczycielem historii, pracuję w Polskiej Szkole im. Jana Karskiego w Palos Heights, Illinois.

Sara, chodzisz do  Szkoły im. Jana Karskiego w Palos Heights. Czy w szkole czytasz koleżankom swoje prace po polsku?

Raczej nie czytam, wolę pisać tylko dla siebie. Myślę, że chyba nie byliby zainteresowani.

Czy twoi polonijni rówieśnicy też piszą po polsku opowiadania lub wiersze?

Nie ma za dużo takich dzieci jak ja, którzy piszą. Wiedzą jak pisać, mówić i czytać w obu językach jest trudnością dla niektórych. Wolą pisać po angielsku, albo nie pisać wcale. Czasami jest kilku uczniów, którzy tak robią, ale nie dużo.

Sara, co jest dla Ciebie najtrudniejsze w pisaniu po polsku?

Myślę, że gramatyka i ortografia polska jest czasami trudna np. „rz” lub „ż”. Ale próbuję najlepiej jak potrafię.

Nad czym teraz pracujecie?

Tato: Sara przygotowuje swoje prace na kolejne konkursy, ja pracuję nad opowieścią o Szkole im. Jana Karskiego na III Dzień Edukacji Polonijnej, który w formie konferencji odbędzie się w styczniu w Londynie.

Córka: Właśnie skończyłam pracę na konkurs literacki „Rok 2021 w 365 słowach”. Szykuję się też do konkursu w formie wywiadu z osobą ratującą Żydów w czasie II wojny światowej. Okazało się, że mój pradziadek ratował Żydów, chcę o tym napisać. Oba konkursy są oczywiście po polsku.

Bardzo dziękuję za rozmowę!

.

Rozmawiała: Danuta Świątek

Zdjęcie: archiwum rodzinne

Poprzedni artykuł“Wirtualna Jesień w Muzeum 2” – cykl bezpłatnych webinariów
Następny artykułE-magazyny dla polonijnych dzieci i młodzieży: „Cogito dla Polonii” i „Kumpel dla Polonii”
Danuta Świątek – redaktor naczelna portalu. Dziennikarka prasowa. Była korespondentka „Życia Warszawy” i „PANI” w Nowym Jorku. Współpracowała z amerykańską edycją „BusinessWeek” i „Working Mother”. Autorka książek m. in. “Kimberly”, „Kimberly jedzie do Polski” i współautorka “Przewodnika po Nowym Jorku”. Terapia reminiscencyjna jest jej wielką pasją. Każdą sobotę spędza z dziećmi w polonijej szkole, gdzie ma szansę działać na rzecz dwujęzyczności w praktyce. Koordynatorka akcji „Cała Polonia czyta dzieciom” w USA. Kontakt: DanutaSP@outlook.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj